25 lutego 2026 roku na portalu WysokieNapiecie.pl ukazało się podsumowanie pierwszego pełnego roku korzystania z cen dynamicznych przez Łukasza Lewandowskiego - ambasadora i klienta Pstryk, od lat związanego z tematyką energii i elektromobilności. Autor przeanalizował cały 2025 rok, miesiąc po miesiącu. W połączeniu z fotowoltaiką, magazynem energii i samochodem elektrycznym taryfa dynamiczna dała mu niemal 12 tys. zł rocznej przewagi względem taryf regulowanych.
Profil gospodarstwa domowego
Łukasz mieszka w segmencie o powierzchni 100 m². Dysponuje instalacją fotowoltaiczną (3,7 kWp) oraz dwoma samochodami elektrycznymi. W połowie 2025 roku rozbudował swój system o magazyn energii (SigenStor 16 kWh od Sigenergy), zainstalował klimatyzację w systemie multi-split (trzy jednostki) oraz elektryczny bojler do podgrzewania ciepłej wody użytkowej.
W jego przypadku kluczowe znaczenie ma fakt, że część urządzeń o wysokim poborze mocy nie musi pracować w sztywno określonych godzinach. Mogą uruchamiać się wtedy, gdy instalacja PV produkuje energię albo gdy ceny na rynku hurtowym są najniższe. Ta elastyczność stanowi fundament całego modelu oszczędności.
Po stronie dystrybucji wybrał taryfę G12w (na obszarze PGE), z niższymi stawkami nocą, w weekendy i święta. Od lutego 2026 roku przeszedł na taryfę G12e, przeznaczoną dla odbiorców korzystających z cen dynamicznych (dostępną obecnie dla prosumentów).
Najbardziej istotne liczby z 2025 roku
W 2025 roku Łukasz z sieci pobrał 7 682 kWh energii. Dodatkowe 1 845 kWh pokryła autokonsumpcja z fotowoltaiki. Łączne roczne zużycie domu oraz samochodów elektrycznych wyniosło 9 528 kWh. Z tej wartości niemal 3 900 kWh przypadło na ładowanie pojazdów, a pozostała część na potrzeby gospodarstwa domowego.
Za energię pobraną z sieci w taryfie dynamicznej, łącznie z dystrybucją, akcyzą i VAT, zapłaciłby 4 687 zł. To jednak nie jest ostateczna kwota, ponieważ, jak pokazuje dalsza analiza, rzeczywisty koszt był niższy.
Gdyby korzystał z najpopularniejszej taryfy G11, zapłaciłby 8 751 zł. Różnica przekracza więc 4 tys. zł.
W zestawieniu z G12w różnica wyniosła 1 872 zł na korzyść taryfy dynamicznej - wyłącznie dzięki zmianie sposobu zakupu energii, bez żadnych dodatkowych urządzeń.
Cztery źródła oszczędności
Samo kupowanie energii taniej niż w taryfach regulowanych to dopiero pierwszy element. W przypadku Łukasza oszczędności wynikały z czterech elementów.
I. Tańszy zakup energii z sieci
Zmiana taryfy oraz przesuwanie zużycia na tańsze godziny przyniosły 1 872 zł oszczędności względem G12w. Jeszcze przed montażem magazynu 80–85% energii było pobierane w tańszej strefie dystrybucyjnej. Po jego instalacji udział ten zbliżył się do 100%.
II. Autokonsumpcja energii z fotowoltaiki
1 845 kWh zużytych bezpośrednio z PV to energia, której nie trzeba było kupować z sieci.
Przy stawkach G12w daje to 1 568 zł oszczędności.
Autokonsumpcja wzrosła z niespełna 30% do ponad 90% po instalacji magazynu. Zamiast sprzedawać nadwyżki po 20–30 gr/kWh w środku dnia, czyli wtedy, gdy produkcja z PV w całym kraju jest wysoka, zaczął je magazynować i wykorzystywać później albo sprzedawać w godzinach wieczornych, gdy ceny sięgały 1 zł, 1,5 zł, a nawet 2 zł za kWh.
III. Depozyt prosumencki
W 2025 roku do sieci trafiło 2 183 kWh energii o wartości 1 291 zł.
Najważniejsza była zmiana momentu sprzedaży. Dzięki magazynowi energia była sprzedawana w godzinach wyższych cen, a nie w najtańszych porach dnia.
Średnia cena sprzedaży wzrosła do niemal 1 zł za kWh. Wartość sprzedanej energii zwiększyła się o ponad 200%, mimo że jej wolumen był mniejszy.
Jak właściwie działa depozyt prosumencki? Środki ze sprzedaży energii do sieci trafiają do wirtualnego portfela i automatycznie pomniejszają kolejne faktury za energię (tylko koszt energii, bez dystrybucji). W tym przypadku sumaryczna wartość depozytu wyniosła 1 291 zł i obniżyła rachunek z 4 687 zł do 3 396 zł.
W tym miejscu często pojawia się argument, że takie oszczędności są możliwe wyłącznie przy bardzo wysokich nakładach inwestycyjnych. Jednak w przypadku Łukasza łączny koszt instalacji fotowoltaiki i magazynu energii, po uwzględnieniu programu Mój Prąd 6.0 oraz ulgi termomodernizacyjnej, wyniósł 18 tys. zł.
Przy założeniu, że roczne oszczędności utrzymają się na podobnym poziomie, inwestycja może zwrócić się w niespełna cztery lata. Ponieważ magazyn został zamontowany w czerwcu, w 2026 roku, po pełnym roku pracy, efekt może być jeszcze większy.
IV. Samochód elektryczny zamiast spalinowego
Ładowanie dwóch samochodów w 2025 roku kosztowało 1 878 zł. Ten sam dystans (niecałe 20 tys. km) pokonany samochodem spalinowym oznaczałby wydatek 9 111 zł na paliwo. Różnica wyniosła 7 233 zł.
Średni koszt ładowania z uwzględnieniem przesyłu wyniósł 51 gr/kWh. W miesiącach letnich spadał do kilkunastu groszy, zimą sięgał około 80 gr/kWh.
Finalna stawka i łączny efekt finansowy
Po odliczeniu depozytu prosumenckiego koszt energii pobranej z sieci wyniósł 3 396 zł. Przy 7 682 kWh daje to średnią cenę 44 gr/kWh brutto - z dystrybucją, akcyzą i VAT.
Sezonowość i zabezpieczenie ceny dzięki Tarczy Pstryk
Najdroższe miesiące przypadły na styczeń i luty - około 92 gr/kWh razem z dystrybucją. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać niepokojąco. Jednak w Pstryk obowiązuje tarcza cenowa, która ogranicza maksymalną stawkę zakupu samej energii (bez części dystrybucyjnej) do 61 gr/kWh do końca 2026 roku. Oznacza to, że nawet w sytuacji silnych wzrostów stawek na giełdzie, cena energii nie przekroczy tego poziomu.
Najniższe ceny pojawiały się wiosną i latem – przy wysokiej produkcji z OZE i niższym zapotrzebowaniu. Zimą magazyn energii pozwalał unikać zakupu w najdroższych godzinach - w takim momentach dom był zasilany z akumulatora zamiast z sieci. Bez magazynu możliwe jest ograniczanie zużycia w godzinach szczytowych i przenoszenie go na tańsze pory, np. nocne ładowanie samochodu elektrycznego.
Automatyzacja zamiast codziennego monitorowania cen
Korzystanie z taryfy dynamicznej nie wymaga stałego śledzenia notowań. Magazyn energii zintegrowany z systemem Pstryk w trybie automatycznym analizuje aktualne ceny i sam decyduje, kiedy się ładować, kiedy zasilać dom oraz kiedy sprzedawać energię.
Harmonogram pracy klimatyzacji i bojlera został ustawiony jednorazowo i działa bez potrzeby codziennej ingerencji. Schemat wysokości cen jest natomiast dość przewidywalny i powtarzalny. Latem najtaniej jest w środku dnia (fotowoltaika), zimą - w nocy (wiatraki i niskie zapotrzebowanie na moc w kraju), a weekendy zazwyczaj są tańsze niż dni robocze.
Czy bez całego ekosystemu to również ma sens?
Z wyliczeń Łukasza wynika, że sama zmiana taryfy na dynamiczną, bez magazynu energii, fotowoltaiki i samochodu elektrycznego, przyniosła blisko 1 900 zł oszczędności rocznie przy jego poziomie zużycia.
Pełna wersja artykułu autorstwa Łukasza Lewandowskiego została opublikowana 25 lutego 2026 roku na portalu WysokieNapiecie.pl i jest dostępna pod adresem: https://wysokienapiecie.pl/117225-rachunki-za-prad-i-paliwo-w-domu-nizsze-o-12-tys-zl-rocznie



